Co trzeba zjeść i wypić w ciągu dnia żeby nie mieć pryszczy?

Hejka!

Dzisiejszy post postanowiłam poświęcić produktom spożywczym. Nie wiem czy wiecie, ale to co

jecie i to co pijecie ma bardzo duży wpływ na wygląd waszej skóry. Używki, alkohol, papierosy, tłuste potrawy – to wszystko może powodować powstawanie pryszczy. To chyba jasne, pewnie każdy z was o tym wiedział. A czy wiecie, że nie pozbędziecie się trądziku jeśli nie wypijecie odpowiedniej ilości wody w ciągu dnia? No właśnie! I o tym chciałam wam dzisiaj powiedzieć 🙂

Sporządziłam dla was taką listę produktów stałych i cieczy (że tak to ujmę), które powinny się znaleźć w waszym codziennym jadłospisie jeśli chcecie mieć piękną cerę, bez pryszczy. Oto one:

 

MENU dla pięknej skóry:

 

W ciągu dnia należy wypić przynajmniej 8 szklanek wody, by pozbyć się toksyn, które zalegające w naszym organizmie powodują wykwity skórne.

 

! Rano, warto wypić zielony koktajl, na przykład z banana i szpinaku (garść szpinaku plus jeden banan miksujemy razem i dodajemy tyle wody aby dopełnić szklankę).

 

W okolicach obiadu przydałoby się wypić przynajmniej dwie szklanki zielonej herbaty, która doskonale detoksykuje.

 

! Jeśli możecie sobie na to pozwolić (mam tutaj na myśli porę roku), to zróbcie sobie koktajl z granata.

Przed snem dla podkręcenia metabolizmu warto wypić szklankę wody z lodem i 3 plasterkami ogórka.

 

! Jeśli masz możliwość jedz jak najczęściej: nasiona zbóż, pomarańcze i młodą marchewkę.

 

! Zamiast słodyczy jedz figi i arbuza.

 

Natomiast jeśli masz ochotę coś schrupać zapomnij o chipsach! lepiej będzie jeśli zjesz garść migdałów.

 

Zdjęcia pobrane z pinterest*

 

No dobra to wam teraz dałam szybką lekcję co na pewno wam nie zaszkodzi w dbaniu o piękną cerę. Natomiast na pewno powinniście unikać konserwantów zarówno w żywności jak i w kosmetykach, solarium, słońca i kosmetyków niewiadomego pochodzenia. Wiecie co się dzieje jak się trujecie konserwantami?! Wasza cera alarmuje własnie różnego rodzaju wykwitami skórnymi. Mam taką koleżankę, której nie wolno pić wina, ale czasem łamie tą zasadę i posmakuje lampeczkę. I co? Nie uwierzycie ale wyskakuje jej ropna krosta na czubku nosa. Zawsze w tym samym miejscu! Także jak ją widzę z krostą na nosie to wiadomo co robiła dzień wcześniej 🙂


No dobra, to w takim razie co polecam na trądzikową cerę?


Nie tylko na trądzikową ale na każda inną także polecam kosmetyki kolagenowe. Nie są tanie, ale są NAJLEPSZE!

Mnie ostatnio zachwycił ten żel do mycia twarzy:

 

http://naturica.pl/zel-mycie-twarzy


Ma cudowny skład:


KOLAGEN – jest białkiem, które stanowi ok. 30% całkowitej masy białka ludzkiego i aż 70% białek skóry. Kolagen wraz z elastyną tworzą w skórze właściwej sieć proteinową, która nadaje jej sprężystość i jędrność, decydując o kondycji całej tkanki łącznej skóry i w znacznej mierze o naszym wieku biologicznym. Ponadto kolagen posiada nadzwyczajną zdolność wiązania wody, przez co wpływa na prawidłowe nawilżenie skóry. Produkty rozpadu trzeciorzędowego kolagenu rybiego pobudzają aktywności fibroblastów, a więc i procesu kolagenogenezy. Regenerują, nawilżają i ujędrniają skórę. 


WYCIĄG Z ALOESU – zawiera saponiny, substancje o właściwościach kojących, ściągających, lekko odkażających i myjących; wzmacnia skórę i chroni ją przed szkodliwym wpływem czynników zewnętrznych; dostarcza wilgoci i substancji odżywczych, a także reguluje naturalny poziom pH skóry. Zawarte w aloesie enzymy pomagają w usunięciu martwych komórek naskórka i wspierają jego regenerację komórkową, tym samym przyczyniają się w sposób naturalny – do przeciwstawiania się starzeniu skóry.


WYCIĄG Z NONI – "królowej owoców" – wiecznie zielonego krzewu osiągającego wysokość od 3 do 7 metrów; z dużymi, ciemnozielonymi, połyskującymi liśćmi. Noni odznacza się wyjątkową żywotnością, odpornością na choroby i dożywa późnego wieku. Roślina ma ponad 2 000 lat historii medycznej i kosmetycznej. Od zawsze uważana była za panaceum o wszechstronnym działaniu leczniczym, upiększającym, poprawiającym samopoczucie i dodającym energii. Noni ma również zastosowanie we współczesnej kosmetologii – chroni komórki skóry przed szkodliwym działaniem środowiska zewnętrznego, stymuluje podziały keratynocytów oraz zwiększa dwukrotnie poziom oddychania  komórkowego, dodając skórze energii i sił witalnych.


D-PANTENOL – jest aktywny biologicznie, efektywnie stymuluje wzrost i odnowę komórek, ma silne właściwości gojące w uszkodzeniach skóry i błon śluzowych; łagodzi podrażnienia i stany alergiczne. Podwyższa wilgotność skóry, uelastycznia ją.

 

GLICERYNA – humektant, jeden z najbardziej sprawdzonych surowców wykorzystywanych do nawilżenia skóry; osłania ją w sposób naturalny, przenikając do przestrzeni międzykomórkowych, gdzie wiąże niezbędną ilość wody. Obecność gliceryny w synergii z aminokwasami kolagenu wspomaga funkcjonowanie procesów życiowych z udziałem lipidów skórnych; dzięki zastosowaniu gliceryny skóra właściwa nabiera miękkości, a naskórek staje się w swych głębszych warstwach bardziej elastyczny.


I robi z moją skórą dokładnie to czego oczekuję od żelu do mycia twarzy, czyli:


*nawilża

*wygładza

*oczyszcza

*wyrównuje koloryt

*chroni przed powstawaniem zaskórników


Spodobał ci się post? Udostępnij go dalej nich inni usłyszą o tych moich rewolucyjnych metodach na walkę z pryszczami! 🙂

 

by

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *